Funkcjonariuszy o kradzieży powiadomił ojciec sprawcy. Według jego zeznań, dzielący z nim mieszkanie syn już od dłuższego czasu nadużywał alkoholu. Zdesperowany jego zachowaniem ojciec zdecydował się na trzymanie żywności pod kluczem, co jak widać nie powstrzymało jednak wyrodnego synalka przed zdobyciem upragnionych zakąsek.
Akcja przybyłej na miejsce policji zakończyła się tylko połowicznym sukcesem - w pokoju niefortunnego włamywacza funkcjonariusze zdołali wprawdzie odzyskać skradzione mięso i nabiał, grochówkę sprawca zdążył już jednak skonsumować. Po wytrzeźwieniu w policyjnym areszcie głodomór dowiedział się, że przez najbliższy czas troskę o jego wyżywienie prawdopodobnie przejmie na siebie państwo - za kradzież z włamaniem grozi mu od roku do nawet dziesięciu lat więzienia.






